Kot i królik

Wiele osób nie wyobraża sobie wspólnej egzystencji królika i kota. Obawy nie są bezzasadne koty jako naturalne drapieżniki w każdej chwili mogą rzucić się na królika i próbować zrobić mu krzywdę. Króle są zaś zwierzętami spolegliwymi, które tolerują każde towarzystwo i mogą współegzystować z niemalże wszystkimi gatunkami zwierząt domowych.
Należy pamiętać, że jedynie oswojone, domowe koty mogą żyć w jednym mieszkaniu z królikiem. Koty pracujące mają silnie rozwinięte instynkty łowne i w żadnym wypadku nie można pozwolić im na kontakt z gryzoniami. Co za tym idzie nie możemy dopuścić do sytuacji, w której król i kot znajdą się same na otwartej przestrzeni. Istnieje spora obawa, że kot zacznie łowić królika (chociażby w formie zabawy), a ten ostatni albo ucieknie, albo umrze na zawał serca. Króliki mają bardzo słabe serduszka, przez co każdy większy stres może być przypłacony zawałem.

Koty oswojone mogą bardzo mocno przywiązać się do swoich mniejszych kolegów, niemniej zawsze istnieje ryzyko, że w przypływie złości, albo frustracji będą w stanie ich zranić. Pozwalanie na zbyt bliskie kontakty, szczególnie na pierwszym etapie zapoznawczym, jest bardzo ryzykowne i lekkomyślne. Nawet po upływie kilku lat należy zachować ostrożność; zasada ograniczonego zaufania jest w tym przypadku niezwykle cenną pomocą dydaktyczną.

Zapoznawanie zwierząt

Zdecydowanie najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zachowanie zasady pierwszeństwa wprowadzania do przestrzeni domowej kota. Wprowadzenie królika do domu powinno odbyć się w momencie, kiedy jesteśmy pewni zachowania kota i możemy przynajmniej w stopniu ogólnikowym stwierdzić, jak będzie postępował wobec nowego domownika. Niektóre koty są z natury łagodne i szybko dostosowują się do nowych warunków. Inne mają problemy z zaakceptowaniem obcych osób i zwierząt i są wobec nich bardzo nieufne. W żadnym wypadku nie powinniśmy podejmować pochopnych decyzji i adoptować drugie zwierzę pod wpływem nagłego przypływu uczuć.
Pierwszy kontakt zwierząt jest bardzo istotny. Jeżeli nie jesteśmy pewni reakcji obydwojga, warto zamknąć kota w transporterze i postawić na środku pomieszczenia. Zwierzęta zaczną oswajać się ze swoimi zapachami i pierwsze spotkanie nie będzie aż tak stresujące. Problem zaczyna się w chwili, kiedy chcemy wypuścić kota z klatki; w jakim bowiem momencie należy podnieść kratkę transporterka i pozwolić kotu na bezpośredni kontakt z królikiem? Nie ma na to reguły. Wszystko zależy od charakterów naszych zwierząt i tego jak znoszą swoją obecność. Niektóre pupilki od razu przypadają sobie do gustu. Inne potrzebują sporo czasu i wyrozumiałości. Jeśli kot nie wybiega z transporterka, a kroczy wolnym krokiem, możemy być dobrej myśli. Po wyjściu z „klatki” stworzenia powinny zbliżyć się do siebie i uważnie obwąchiwać. Królik może czuć się niepewnie. Uszy położone po sobie świadczą o jego lęku, a postawione wysoko stanowią wyraz zainteresowania i ciekawości. Obowiązkiem właściciela jest uważne obserwowanie zwierząt i poprawne odczytywanie sygnałów ruchowych.

Jeżeli chcemy, aby kot i królik zaprzyjaźnili się ze sobą od samego początku, powinniśmy zdecydować się na kupno młodych osobników. Kocięta i małe króliczki nie posiadają żadnych uprzedzeń i nie są do siebie wrogo nastawione. Pokojowe współistnienie jest, więc kwestią niepodlegającą dyskusji.

Prawidłowe przejście przez pierwszy etap socjalizacji w żadnym wypadku nie świadczy o pełnym dotarciu się zwierząt. Właściciel nie może dopuścić do sytuacji, w której kot i królik pozostają sami w jednym pomieszczeniu. Pierwsze tygodnie są bardzo trudne i stresogenne dla wszystkich członków rodziny. Spotkania zwierząt winny, więc być w stu procentach aranżowane i ostro kontrolowane.

Niektórzy właściciele posuwają się w procesie socjalizacji zbyt daleko i wprowadzają kota do zagrody królika. Jest to działanie bardzo ryzykowne i rzadko, kiedy opłacalne. Królik jest wówczas bardzo zestresowany i istnieje realne zagrożenie, że już na zawsze zrazi się nie tylko do kota, ale też właściciela. Zwierzę powinno czuć się bezpiecznie i wiedzieć, że posiada azyl, w którym może się schronić. Kot wprowadzony do króliczej klatki może poczuć się nazbyt pewnie i próbować zapolować na królika. Nie sposób przewidzieć jak w takiej sytuacji zachowa się królik, jednakże odnotowujemy wypadki zawału serca u zwierzęcia- to chyba dostateczny dowód na bezmyślność zachowania właścicieli wprowadzających inne zwierzę w prywatne rejony króla.
Właściciele kotów i królików powinni stale zwracać uwagę na zachowanie zwierząt. Niekiedy ich nastroje zmieniają się jak w kalejdoskopie i ulegają przeorientowaniu o 180 stopni. Kot, który przez kilka dni przechodzi obojętnie obok królika, może zacząć go nagle podgryzać, szturchać, bądź przepędzać. Dzieje się tak, dlatego, że kot posiada wielką potrzebę dominacji i pragnie przez cały czuć się panem stada. Obecność innego zwierzęcia stanowi dla niego zagrożenie, toteż pragnie je wyeliminować i skupić uwagę właściciela wyłącznie na sobie.

Mówiąc o negatywnym wpływie zwierząt na kolegów warto wspomnieć o przypadkach zdominowania przestrzeni domowej przez królika. Nieliczne, co bardziej spokojne i spolegliwe kociaki usuwają się z drogi królikom, a nawet uciekają przed nimi. Sytuacja może wydawać się zabawna, jednakże należy mieć na uwadze kondycję psychiczną zwierzęcia. Koty, podobnie jak i ludzie, mogą popaść w nerwicę i cierpieć na zaburzenia emocjonalne spowodowane przedłużającym się stanem napięcia nerwowego. Wówczas należy dołożyć wszelkich starań, aby odizolować od siebie zwierzęta i nie pozwolić na terroryzowanie żadnego z nich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *